Każda aplikacja pokaże Ci, że zwolniłeś. Żadna nie powie, czy zwolniłeś, bo zabrakło Ci sił, czy dlatego, że trafiłeś na podbieg o nachyleniu 16%. To dwie różne diagnozy i dwa różne plany na kolejny miesiąc.
Kilometry 70–80, tempo 12:47/km — o 26% wolniej od mojej średniej z całego biegu (10:07/km) i o 47% wolniej niż na najszybszym odcinku. Zapisałem to jako „dół nocny" i tak zamierzałem to zostawić.
Myliłem się. Ten odcinek zawierał 322 m przewyższenia na 1,99 km, średnio 16,2% — po 74. kilometrze. W tej dziesiątce są cztery podbiegi, łącznie +683 m — 77% czasu tego odcinka pod górę.
| Podbieg | Kiedy | Nachylenie | GAP |
|---|---|---|---|
| km 12,5 | 3 h biegu, świeże nogi | 8,4% | 7:54/km |
| km 74,5 | po 15 godzinach | 16,2% | 7:55/km |
Potwierdzenie przyszło z tętna: na kolejnych podbiegach spadało — ze 146 na podbiegu z 3. kilometra, przez 121 na tym po 74. kilometrze, do 107 na ostatnim podbiegu. Ostatnie 10 km było najszybszym blokiem całego wyścigu (8:43/km), i to z +286 m.
Gdybym został przy pierwotnej diagnozie, kolejny blok poszedłby na „odporność na kryzys” — czyli na naprawianie czegoś, co nie było zepsute, kosztem tego, co wymagało pracy: powtarzalnej siły na krótkich, bardzo stromych odcinkach, wchodzących na zmęczone nogi.
„150 km, +5000 m" to za mało. Pięć tysięcy metrów rozłożone na dwadzieścia łagodnych podbiegów to zupełnie inny trening niż to samo w ośmiu bardzo stromych podbiegach.
Zaczynam od pliku GPX Twojego startu: rozkład nachyleń, długość i stromość poszczególnych podbiegów, ile pionu przypada na drugą połowę trasy, gdzie są zbiegi, które niszczą nogi na kolejne kilometry.
Przykład z tego samego biegu: KBL ma 22 podbiegi, ale ciężar leży w kilku: 322 m przy 16,2% po 74. kilometrze i 335 m rozłożone na 5,09 km tuż przed metą. Blok pod taki bieg musi zawierać krótkie, strome odcinki umieszczone na końcu długich sesji — bo dokładnie tam realnie się je pokonuje. Te same metry na łagodnym podbiegu na świeżych nogach nie przygotowują na to samo.
Pełny dostęp do UltraFlow (wartość 129 zł/mies.) jest wliczony w coaching — bo to nasze wspólne narzędzie pracy.
Ty dostajesz codzienny raport gotowości i analizę każdej sesji. Ja widzę te same dane co Ty, więc rozmawiamy o konkretach, nie o wrażeniach.
Tomasz Zuchlke — trener certyfikowany UESCA (Ultrarunning Coach), ultrabiegacz górski.
ITRA Performance Index: 578 — Advanced 4 (stan: sierpień 2026). Sprawdź w profilu ITRA ↗
Podaję to nie po to, żeby się pochwalić — tylko dlatego, że sam pracuję metodą, którą oferuję. Analiza wyżej dotyczy mojego własnego startu.
Czwarty sezon, 13 ukończonych ultra, m.in.: Szlak Orlich Gniazd 160 km · Mityczny Bies 135 km (+6600 m) · Chudy Wawrzyniec 100 km (+5350 m) · Bieg Ultra Granią Tatr 71 km (+5100 m) · KBL 110 km (+4396 m).
Zawodowo: analityk GIS i strażak PSP. Pierwsze daje warsztat do czytania terenu i danych przestrzennych. Drugie — nawyk myślenia o marginesie bezpieczeństwa, zanim coś pójdzie nie tak.
Mam też dwa DNF-y. Wiem, jak wygląda decyzja o zejściu z trasy i co się dzieje z głową później. To też część doświadczenia, którą wnoszę.
Nie ma cennika z półki, bo nie ma współpracy z półki. Zakres, częstotliwość kontaktu i warunki ustalamy w rozmowie — napisz, opowiedz o swoim celu, resztę dogadamy.
Napisz kilka słów o sobie — jaki masz poziom, najbliższy cel startowy i co Cię blokuje. Odpiszę w ciągu 24h.